Przejdź do treści
Serper
Serper

Serper

Tanie API do wyników Google. Odpowiedź w sekundę lub dwie, płatność za kredyty bez abonamentu.

Szczegóły

Platforma

Web

Cena od

0 $

Open source

Nie

Polskie menu

Nie

API

Tak

Odwiedź Serper

Serper zwraca wyniki Google w kilka sekund: wyszukiwarkę, grafikę, aktualności, mapy, zakupy i publikacje naukowe. Rozliczenie to doładowania zamiast abonamentu, a kredyty ważne są pół roku. Na start dostajesz 2 500 zapytań bez podawania karty, potem 50 USD za 50 tysięcy kredytów, czyli dolar za tysiąc. Typowe zastosowanie: masowe sprawdzanie pozycji przy ograniczonym budżecie.

Jaki problem rozwiązuje Serper?

Przy monitoringu pozycji koszt rośnie liniowo z liczbą fraz i częstotliwością sprawdzeń. Przy dwustu frazach sprawdzanych codziennie to sześć tysięcy zapytań miesięcznie, a u droższych dostawców rachunek przekracza wtedy cenę gotowego narzędzia do monitoringu. Serper schodzi do dolara za tysiąc zapytań i nie wymaga abonamentu, więc rachunek wynika z faktycznego użycia.

Kluczowe możliwości Serper

Wyniki Google w sekundę lub dwie — wyszukiwarka, grafika, aktualności, mapy, zakupy, publikacje naukowe i patenty.

Model doładowań — kupujesz kredyty, nie abonament; ważność to pół roku, więc przerwa w pracy niczego nie kasuje.

Pula startowa bez karty — 2 500 zapytań na start, bez podawania danych płatniczych.

Parametry zapytania — kraj, język i lokalizacja ustawiane przy każdym wywołaniu.

Wysoka przepustowość — od 50 zapytań na sekundę w najniższym planie płatnym.

Dla kogo jest Serper?

Dla osób monitorujących pozycje przy ograniczonym budżecie. Dla agentów AI, którym wyszukiwarka jest potrzebna przy każdym zapytaniu użytkownika i liczy się koszt jednostkowy. Dla twórców narzędzi, którzy chcą sprawdzić pomysł na 2 500 zapytaniach, zanim cokolwiek zapłacą.

Czym wyróżnia się Serper?

Ceną i brakiem abonamentu. Dolar za tysiąc zapytań wobec 25 USD za tysiąc w planie wejściowym SerpApi, a kredyty ważne pół roku pasują do pracy nierównomiernej, gdzie jeden miesiąc jest intensywny, a drugi pusty. Zakres źródeł jest węższy niż u droższych dostawców: to głównie Google, bez Amazona, Bing i sklepów z aplikacjami.